Czasy średniowiecza były dla Himer - gdyż tak zaczęli być z czasem nazywani - szczególnie ciężkim okresem... przynależni do ich, i tak już przecież wąskiej grupy, która drastycznie zaczynała się zmniejszać, grupy byli bowiem uznawani często za czarownice bądź zwyczajnie opętanych. Więc tak, jak niegdyś inni po prostu bali się ich, tak w średniowieczu byli masowo zabijani. Inni, potwory, pałający się czarną magią i ci, którzy podpisali traktat diabła. Źli i owładnięci złem.
Bynajmniej takimi byli nazywani przez zwyczajnych członków średniowiecznej społeczności.
I gdy na świecie zostały już tylko nieliczni z linii Himer, pojawił się Klan Mervio. Nie wiadomo, jak tego do konali, ale w parę dni wszelkie informacje o Himerach przepadły. Nikt więcej nie wspomniał o nich, jakby nic takiego, jak ludzie zdolni panować nad żywiołami, nie istnieje. Świat przeszedł do porządku dziennego, jak po zwykłej burzy.
"I wtedy na niebie pojawiła się wielka, czarna chmura, i widziałem na własne oczy, jak jedyny żyjący Zły wydaje swój ostatni dech."
~ Fragment z listu przodka Shadoe.
"Tia... Mervijczycy faktycznie nieźle się spisali. Ciekawe, kim był ten gość, którego zabili jako ostatniego Himero." Pomyślała młoda Shadoe po raz kolejny, wpatrując się od paru minut w przypalony na brzegach, już pożółkły i pognieciony, fragment kilku-wiecznego listu. Aż dziw, że zachował się tak długo przekazywany prze pokolenia rodziny Nelson. Po chwili odłożyła ostrożnie skrawek z powrotem do tajnej skrytki w szufladzie swojego biurka po czym, zamknąwszy szufladkę, zaczęła wpatrywać się w tańczącą wokół jej ręki niewielką kulę ognia.
Przez wieki Himery odbudowywały się po stratach, jakie odniosły w tych smutnych dla nich czasach. Wciąż nie wiadomo, skąd wziął się klan Mervio, jednak z powstał on by pomóc Himerom. Udało mu się to, i od tamtego czasu każda Himera jest pod czujną opieką ów klanu... żyje i funkcjonuje, jak każdy zwykły człowiek, bo nikt nie ma prawa zabraniać innych robić czegokolwiek, co dla innych jest zwyczajne. Muszą się tylko pilnować.
Licba Himer latami wzrastała, lecz nigdy nie przekroczyła linii, przez której przekroczenie w średniowieczu Himer zostały zauważone. Nikt w to nie ingerował, po prostu tak jest, i tyle... geny żywiołu wraz z kolejnymi pokoleniami rozwijały się. I tak oto, prócz podstawowych Ognia, Ziemi, Wody i Powierza, zaczęli się również rodzić ludzie władający Metalem, Prądem, a nawet Krwią czy innymi istniejącymi w świecie rzeczami. Wszelka materią...obecnie można by rzec, że nie ma dwóch identycznych Himer, a największym ich skupiskiem jest Miami... To tu, ale także w dalekich jego okolicach, toczy się akcja bloga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz